Zaburzenia opozycyjno buntownicze

Gdy nieposłuszny to za mało powiedziane…

Większość rodziców wychowujących dzieci z adhd doskonale wie, że zaburzenia uwagi i nadruchliwość to tylko wierzchołek góry. Często bardziej uciążliwe, bo przez otoczenie nie kojarzone z zaburzeniem, jest niewłaściwe zachowanie – awantury z byle powodu, pyskowanie, krzyki, płacze, wyzwiska. W większości odpowiedzialna jest za to impulsywność będąca składową zespołu nadpobudliwości.

Niektóre dzieci jednak „dają czadu” dużo bardziej niż inne. W zasadzie przez cały czas. Nie tylko wybuchają nieadekwatnie do sytuacji, ale odmawiają wykonywania poleceń, łamią wszelkie zasady, są stale agresywne wobec bliskich, kolegów, nie szanują dorosłych, nie uznają autorytetów, sprawiają wrażenie, że celowo dokuczają innym. Sprawiają wrażenie zbuntowanych przeciw wszystkiemu, a ich misją jest globalna zagłada. Niszczą wszystko i wszystkich wokół…

zaburzenia opozycyjno buntownicze

Każde dziecko testuje granice.

Czasem więc może być trudno określić, gdzie jest granica normalności, typowego buntu rozwojowego, a gdzie zaczyna się problem.

Adhd a zaburzenia opozycyjno buntownicze

40% – szacuje się, że tyle dzieci z adhd ma również zo-b. I raczej nie ma co liczyć na to, że dziecko wyrośnie z tego samo z siebie. Przeciwnie – pozostawienie tych zaburzeń bez interwencji, może się przerodzić w dużo poważniejsze problemy w przyszłości.

Eksperci uważają, że istnieje bezpośrednie połączenie między impulsywnością, a zaburzeniami.

Codzienne zmaganie się z objawami adhd rodzi frustrację. Kolejna jedynka, kolejna uwagą, spóźnienie, czy zgubiony zeszyt, bycie ciągle w centrum (zwykle negatywnej) uwagi, to wyzwania, którym dziecko nie potrafi sprostać.  Nawet jak się bardzo stara. Poczucie zawodu jaki sprawia sobie i bliskim, walka, którą musi toczyć samo ze sobą każdego dnia, prowadzi w końcu do eksplozji – słownej lub fizycznej.

Im dłużej trwa taka sytuacja, tym mniejszej iskry potrzeba. Dochodzi wreszcie do momentu, kiedy wybuch trwa ciągle… Do złości dołącza negowanie zasad, arogancja wobec dorosłych, sprzeciw wobec wszystkiego.

Jeśli problem niepokoi nie tylko rodziców, ale jest również sygnalizowany przez szkołę, warto skonsultować się ze specjalistą.

Jak sobie radzić ze zbuntowanym nastolatkiem?

Kluczowym w terapii jest opanowanie głównej przyczyny – jeśli jest to adhd, złagodzenie objawów jest niezbędne. Odpowiednio dobrane leki redukujące nadpobudliwość, mogą również znacząco ograniczyć zachowanie buntownicze.

Ogromnie ważne jest także odpowiednie nastawienie rodziców.  W przypadku bowiem adhd i zaburzeń opozycyjno – buntowniczych standardowe metody wychowawcze nie działają.

Przede wszystkim nie bierz złego zachowania dziecka do siebie. Zachowania buntownicze, mimo, że na takie wyglądają, z reguły nie są celowe. Chociaż może być trudnym wysłuchiwanie wyzwisk czy obwiniania za wszystko, nie daj się sprowokować. Twój krzyk lub klapsy mogą tylko nasilić bunt.
Postaraj się zachować spokój i nie okazuj żadnych emocji w czasie wybuchów.
Te dzieciaki mają radar na emocje dorosłych. Jeśli wyczują twój gniew lub wrogość, będą się dopasowywać.

Co zatem robić?

Metoda kija i marchewki – jasno określone nagrody, kiedy dziecko współpracuje, jasno określone konsekwencje, kiedy zachowuje się wbrew zasadom – to najskuteczniejsza metoda.
A następnie:

Zasada trzech kroków

  1. Powiedz spokojnie, co ma zostać zrobione.
  2. Jeśli nie ma reakcji w ciągu dwóch minut, powtórz spokojnie polecenie, przypominając o konsekwencjach jego niewykonania. Podkreśl, że to dziecko podejmuje decyzję, czy chce je ponieść.
  3. Jeśli konieczne będzie trzeci powtórzenie – należy wdrożyć konsekwencje.

Żeby taka terapia była skuteczna, koniecznym jest, aby wszystkie osoby uczestniczące w wychowaniu dziecka –nauczyciele, dziadkowie znali i stosowali tą metodę. Żeby wiedzieli jakie nagrody i jakie konsekwencje wynikają z określonych zachowań i je stosowali.

Nagradzaj dobre zachowanie

To, przynajmniej na początku, jest najtrudniejszym z wyzwań, które staje przed rodzicami zmagającymi się ze zbuntowanymi, „trudnymi” dziećmi.
Są oni tak zmęczeni złym zachowaniem i piętnowaniem go, że kiedy sytuacja się poprawia, chodzą na paluszkach… marzą chwilo trwaj.  Dziecko nie dostaje żadnego sygnału lub co gorsze są ignorowane zachowując się właściwie.

A podkreślanie właściwego zachowania i radość z dobrych momentów mają niebagatelne znaczenie!

Zadbaj o to, alby było wiadomym jakie zachowanie jest pożądane i doceniaj kiedy cel zostanie osiągnięty – bez przesady, żeby skakać z radości, ale uśmiech, buziak, czy przytulenie będzie wystarczającą nagrodą dla dziecka, które zwykle jest besztane i odrzucane.

Kreatywnie i konsekwentnie

W miarę postępów katalog nagród i konsekwencji będzie się zmieniał. Wiadomo, że inne rzeczy będą warte zachodu dla 5-cio, a inne dla 15 latka. W każdym przypadku najważniejszą i decydującą musi być konsekwencja

Reguły – oczekiwania – konsekwencje

Te trzy rzeczy są kluczem do poradzenia sobie z młodym buntownikiem.

 

ps. Temat będzie rozwijany.

ps2. Blog dotyczy głownie adhd, dlatego na połączeniu z tym zaburzeniem się skupia ten wpis, jednak zaburzenia opozycyjno -buntownicze mogą być także efektem depresji, lęków czy nawet choroby dwubiegunowej.