Nakarmić mózg- dieta w adhd

Wszyscy wiemy, jak ważna jest dobra dieta i zdrowe odżywianie. Nie wszyscy jednak wiemy, że jedzenie nie zawsze jest synonimem odżywiania. Najedzenie się frytkami z tłustym kotletem, popitymi słodkim, gazowanym napojem nie ma NIC wspólnego z odżywianiem. To tylko kalorie i substancje, które bardziej szkodzą niż pomagają.
Badania pokazują, że zbyt duża ilość śmieciowego jedzenia powoduje zmniejszanie w mózgu obszarów odpowiedzialnych za podejmowanie decyzji.
Jak to może skutkować u osób z adhd, gdzie te obszary i tak są upośledzone? Nie trzeba dużej wyobraźni.
Jak wcześniej pisałam zaburzenie nie jest bezpośrednio spowodowane dietą, ale zbyt duże spożycie pewnych pokarmów może nasilać objawy. W naszym przypadku dość widoczny jest negatywny efekt działania cukru. Niezbyt dobrze działają też kolorowe lody, napoje i chipsy. Na szczęście Addik jest świadomy wpływu tych rzeczy na siebie i stara się kontrolować. Nie broni się jakoś szczególnie przed zdrowym jedzeniem (choć tu inne argumenty go motywują ;)).

To co napiszę dalej nie będzie w najmniejszym stopniu odkrywcze – nie będzie żadnej specjalnej diety. Napiszę tylko jak to wpływa na adhd.

dieta adhd mamaaddika
 
Jakość, a nie ilość 

 

Nadpobudliwość wiąże się ze zwiększonym zużyciem energii. To automatycznie powoduje większy popyt. Addik potrzebuje jej natychmiast więc w „obliczu zagrożenia” pączek dostępny natychmiast wygra z sałatką, której przygotowanie zajmie 5 minut, a zjedzenie 10.  Z tym, że pączek zaspokoi uczucie głodu na kilka minut, dostarczy kiepskiego paliwa na jeszcze krócej, a pewnie na tym się nie skończy nie będzie będzie paliwa, a pustych kalorii będzie zbyt dużo.

Sałata z łososiem, orzechami, papryką, jagodami i jabłko skuteczniej nasyci (informacja „jestem najedzony” trafia do mózgu z ust – im dłużej coś jemy, tym mniej tego potrzebujemy, żeby się najeść), ale również zasili mózg. Dodatkowy benefit ilość kalorii nie będzie zbyt duża więc ryzyko nadwagi mniejsze.

 

Woda, woda i jeszcze raz woda

Mózg z 80% składa się z wody. Odwodnienie spowalnia jego działanie i upośledza zdolność rozsądnego myślenia. Słodkie napoje, kofeina, alkohol nie nawadniają odpowiednio. Soki też w nadmiarze dobrze nie robią. Najlepsza jest woda.
Ile pić – w zależności od sytuacji – tak żeby nie poczuć pragnienia, bo to już jest sygnał od mózgu, że nie jest dobrze. Lepiej często i mało, niż na raz 2 szklanki.
U nas woda ciagle jest wyborem nr jeden – i to taka prosto z kranu (na szczęscie mamy dobrą).
„Dobre” tłuszcze
To jest moim zdaniem najważniejszy składnik pokarmowy po wodzie. To tłuszcze budują mózg (60% tego, co zostanie po oddzieleniu wody).
Złe tłuszcze (zwłaszcza tłuszcze trans) powinny być wyeliminowane. Dobre to te zawierające kwasy omega-3 i 6. Naturalnie są zawarte w takich pokarmach jak łosoś, sardynki, awokado, orzechy, nasiona, rośliny zielone, oliwa i dobrej jakości oleje. Ja szukając różnych opcji dotarłam do badań, które wskazują na kluczowe znaczenie tych kwasów przy nadpobudliwości. Jesli dieta nie jest zbyt bogata w te tłuszcze (u nas niestety tak jest ostatnio) to warto podawać suplementy. Wybór padł na eye Q – jako dedykowany dla osób z zaburzeniami koncentracji. Po 3 miesiącach stosowania mogę powiedzieć, że poprawa jest zauważalna.
 
Białko to paliwo
Proteiny pozwalają utrzymać odpowiedni poziom cukru we krwi i są dobrym budulcem dla mózgu. Dobre źródła to ryby, indyk, kurczak, fasola, orzechy, brokuły i szpinak. dobrym pomysłem jest zaczynać dzień od wysokobiałkowego śniadania, aby podkręcić  koncentrację.
Węglowodany złożone 
Cukier jest wrogiem mózgu. gwałtowne wahania poziomu cukru we krwi powodują dezorganizację jego pracy – wzrasta impulsywność, spada koncentracja. Należy unikać cukrów prostych na rzecz takich produktów,  które stopniowo uwalniają cukry i są bogate w błonnik – warzywa, rośliny strączkowe, owoce – jagody, jabłka.
Zjedz tęczę
Naturalne jedzenie jest kolorowe – każdy kolor ma znaczenie –  witaminy, antyoksydanty mikroelementy to wszystko ładuje baterie w mózgu – owoce i warzywa w kolorach tęczy.
kurkuma, szafran – chroni przed miażdżycą, działa antydepresyjnie
rozmaryn, tymianek, szałwia – poprawiają zapamiętywanie
cynamon – poprawia przepływ krwi i pomaga w skupieniu uwagi
czosnek i oregano poprawiają przepływ krwi w mózgu
dieta adhd mamaaddika
 
Jesteś tym co jesz 
 
Zatem nie jedzmy śmieci i nie dawajmy ich dzieciom. Wiele szkodliwych substancji kumuluje się w organizmie i w mózgu nawet, jesli ilości w jedzeniu są niewielkie. Zwracajmy uwagę na to co jemy – starajmy się jeść jak najmniej przetoworzoną żywność, unikajmy sztucznych barwników, dodatków, konserwantów. Czytajmy etykiety – nie musimy wiedzieć co znaczą te wszystkie E, ale im krótszy skład tym lepiej.
I na koniec – to co ostatnio wydaje się być modne – gluten i dieta bezglutenowa. Celiaklia dotyka ok 10% ludzi, ale podobno nawet u ludzi niemających alergii na to białko, jego eliminacja wychodzi na dobre. Podobno są badania wskazujące, że dzieci z adhd czy autyzmem często lepiej funkcjonują na diecie bezglutenowej. Osobiście nie mam wyrobionego zdania na ten temat i obawiam się, że mieć nie będę, bo nie wyobrażam sobie takiej diety w mojej rodzinie 😉