Czytanie książek przy zaburzeniach uwagi (nie tylko adhd)

Czynności wymagające dłuższego skupienia np czytanie książek, a co za tym idzie nauka inna niż napisanie ćwiczenia w zeszycie, to bardzo delikatnie rzecz ujmując KOSZMAR!

Naprawdę szczerze współczuję wszystkim, którzy mają problem z koncentracją. Ja próbując pomóc swojemu synowi czasami mam ochotę walnąć go, żeby choć na chwilę przestał się zajmować wszystkim innym niż to czym powinien – walnąć licząc na zaskoczenie, bo tego się na pewno nie spodziewa 😉

Tym co mają takie dziecko nie muszę opowiadać jak to wygląda, ale wiem, ze zaglądają tu też inni. Żeby więc uzmysłowić jak głęboko sięga problem „żywego srebra” przygotowuję kilka wpisów z serii „co słychać?”, gdzie oprócz porad będe ujawniać trochę naszej rzeczywistości.

Dziś z lekkim przymrużeniem oka, ale słowo honoru, że tak to wygląda. Mój szóstoklasista wszystkie lektury przerobił w ten sposób. Nie mam pojęcia jak udaje mu się przebrać przez sprawdziany czy wypracowania – ale jakoś daje radę. Tym niemniej lektury to tylko wierzchołek góry – bo nieumiejętność czytania= problem z nauką – a gimnazjum coraz bliżej …

czytanie lektury