Adhd czy zaburzenia integracji sensorycznej?

O zaburzeniach integracji sensorycznej usłyszałam przypadkiem, rozmawiając z osobą, która ma dziecko z dużo poważniejszymi zaburzeniami niż moje i wyłapała parę objawów, które ją zaniepokoiły.Przypuszczenia okazały się słuszne i od tej terapii zaczęła się nasza droga.

A ponieważ wiele symptomów pokrywa się z adhd, postanowiłam wspomnieć tu i o tym. Może komuś się przyda, może pomoże szybciej podjąć działanie i przez to osiągnąć lepszy efekt.

Co to jest ta cała integracja sensoryczna?

 

Oprócz 5 podstawowych zmysłów, które znamy – wzrok, słuch, węch, smak i dotyk posiadamy równie ważny zmysł równowagi (zlokalizowany w błędniku) , propriocepcja – czyli czucie głębokie w mięśniach i stawach pozwalających nam „czuć” położenie własnego ciała oraz zmysł pozwalający nam poczuć głód, pragnienie czy potrzebę skorzystania z toalety.

Ich prawidłowa współpraca odpowiada przede wszystkim za nasze bezpieczeństwo oraz za dobre samopoczucie.

Mózg przejmuje bodźce płynące z poszczególnych zmysłów, analizuje je, przetwarza, porównuje z wcześniejszymi doświadczeniami i wyzwala odpowiednią reakcję. Mózg również się uczy. Tak, aby przy następnej okazji reakcja była szybsza i bardziej automatyczna. Dlatego mówimy, że dziecko musi się sparzyć, żeby wiedziało, że żelazko jest gorące.

Mózg nie lubi się przemęczać, więc nie wszystko wymaga „odkrywania Ameryki”. Oczywiście czasem trzeba się sparzyć, ale wielu rzeczy uczymy się obserwując i naśladując otoczenie. Wiele reakcji i czynności mózg stara się zautomatyzować, przez co nie zdajemy sobie później sprawy w życiu codziennym. Nauczenie się chodzenia zabrało sporo czasu w dzieciństwie, trudne było utrzymanie równowagi, zrobienie pierwszego kroku, itp. Dziś nawet nie myślimy jak to się robi – po prostu idziemy i już.

Problem zaczyna się wtedy, gdy współpraca zmysłów jest zaburzona – innymi słowy nie działa integracja sensoryczna.

integracja sensoryczna mamaaddika
zmysły

Jakie są przyczyny tych zaburzeń?

Mogą być bardzo różne – może mózg przetwarza informacje zbyt wolno, może wcale ich nie odbiera, a może odbiera tylko nie potrafi wywołać odpowiedniej reakcji?

Zasadniczo istnieją trzy typy zaburzeń integracji sensorycznej

1. zaburzenia w odbieraniu bodźców – dziecko może być nadwrażliwe i próbuje unikać dźwięków, światła, dotyku, albo wręcz przeciwnie – bardzo słabo reagować na nie. W tej grupie znajdują się również dzieci, które próbują sobie dostarczyć wrażeń za wszelką cenę – tak zwane diabły wcielone, których wszędzie pełno i mają najbardziej zwariowane pomysły.

2. Zaburzenia w rozróżnianiu bodźców i ich wykorzystywaniu do uczenia się. Ich życie to jeden wielki bezład. Mimo wielokrotnego powtarzania jakiejś czynności, za każdym razem podchodzą do niej jakby robiły to pierwszy raz. Nie wyciągają wniosków, nie zapamiętują co się stanie gdy…

3. Zaburzenia motoryki i dyspraksja – zaburzenia postawy, trudności w poruszaniu, niezgrabne często bezcelowe ruchy. Zaburzenia koordynacji prawej i lewej strony, upośledzona zdolność planowania i wykonania czynności w określonym celu.

Jak to się może objawiać?

Na przykład tak:
• Trudności szkolne – kłopoty z uczeniem się, opanowaniem pisania, czytania, liczenia, brzydkie pismo, słabe rysunki, niestaranne prace, niewłaściwy sposób trzymania ołówka, dlugopisu
• Nadruchliwość– bieganie, skakanie, wiercenie na krześle itp
• Problemy w kontaktach społecznych – nieprzestrzeganie zasad, agresja, impulsywność
• Zwiększona lub obniżona wrażliwość na bodźce

Brzmi znajomo? No właśnie – wiele objawów Adhd i zaburzeń integracji się pokrywa.

Przyznam, że byłam w lekkim szoku, kiedy na wizycie diagnostycznej usłyszałam pewne pytania. W życiu bym nie traktowała pewnych okoliczności jako objaw jakichkolwiek zaburzeń.

– słaba reakcja na ciepło/zimno – zdarzyło mi się nakryć Addika na zabawie w śniegu, bez kurtki i butów „bo zapomniał”. Zdarzyło mu się również zapomnieć odkręcić kurek z zimną wodą podczas napełniania wanny i po wejściu do gorącej, owszem głośno o tym poinformował, ale na pomysł, żeby z niej wyjść nie wpadł. nie spowodowało to jednak mojego zaniepokojenia

– słaba reakcja na ból – wywrotka na bruku czy nawet upadek ze schodów nie robiły na nim większego wrażenia, cały dzień potrafił chodzić w bucie, który go obtarł do krwi i jedyne co, to wieczorem spytał czy jutro może założyć inne. Wreszcie wpakowanie sobie bazi do nosa i chodzenie z nią kilka dni a potem wydrapanie strupa szpilką „bo palców pan doktor kazał nie wkładać”. A podczas szycia rozciętej na stołówce głowy pytał czy mam jakąś kanapkę, bo nie zjadł w końcu tego obiadu… No i co? dumna byłam, że jest twardzielem

– lęk przed upadkiem – dziwne nie? Bo same upadki wrażenia na nim nie robiły.
– brak dbałości o wygląd – wszystko mu jedno czy koszulka na prawej czy na lewej stronie, albo czy skarpetki są do pary. Koszulka na wierzchu, rozpięty rozporek, czy szalik byle jak zawinięty to norma.
– unikanie ubrań „kłopotliwych” w obsłudze
– choroba lokomocyjna
– problem z nauczeniem się jazdy na rowerze
– problem z naśladowaniem ruchów i czynności
– wielokrotne powtarzanie tych samych błędów – codzienne rozlewanie mleka przy śniadaniu doprowadzało mnie do szaleństwa. A wylewał nawet jeśli sekundę wcześniej go uprzedziłam żeby robił to powoli. Rozrywanie opakowań, stawianie talerza na skraju stołu mimo, że spadł nie raz i nie dwa – to też była codzienność
– nadwrażliwość na zapachy – do papierosów, dymu z komina i smażonego mięsa została mu do dziś.

Inne, które akurat u nas nie występowały to:

– unikanie mycia twarzy, uszu, włosów
– zaburzenia rozwoju mowy
– niechęć do brudzenia rąk
– odruch wymiotny przy jedzeniu
– chodzenie na palcach
– ulubione i znienawidzone ubrania
– kłopoty z samoobsługą

Objawów wskazujących na zaburzenia SI jest dużo, dużo więcej. Dlatego kiedy Twoje dziecko jest nadpobudliwe, ma problemy z koncentracją i funkcjonowaniem wśród ludzi, dobrym pomysłem wydaje się rozpoczęcie ścieżki diagnostycznej od wykluczenia lub potwierdzenia problemów z integracją sensoryczną.
Może się tak okazać, że to one są winowajcą, a z nimi dużo łatwiej sobie poradzić, niż z prawdziwym adhd. A im wcześniej podejmiemy terapię tym szybsze i lepsze będą efekty.

Dzieci uwielbiają ćwiczenia i zabiegi usprawniające integrację i myślę, że nawet jeśli nie zostanie postawiona diagnoza zaburzeń to mogą zmniejszyć nasilenie objawów.
My zaczęliśmy, kiedy syn miał 6 lat. W ciągu roku poprawa była tak znaczna, że przez chwilę miałam nadzieję, że to nam wystarczy. W zeszłym roku zrobiliśmy ponowną diagnozę – odstępstwo od normy stwierdzono tylko w zakresie koncentracji i niewielkie w zakresie czucia